Tu jesteś: Strona główna > Konsumenci > Porady konsumenckie > Pytania i odpowiedzi > Kredyt Konsumencki
Kredyt Konsumencki
-
Czym jest kredyt konsumencki?Kredyt konsumencki jest to kontrakt zawarty między konsumentem a przedsiębiorcą (najczęściej bankiem lub inną instytucją finansową, ale również każdym innym przedsiębiorcą, który w jakiejkolwiek formie coś nam kredytuje). Regulacją ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. nr 126, poz. 715 ze zm.), obowiązującej od 18 grudnia 2011 r. objęty jest każdy kredyt zaciągnięty na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej (np. gotówkowy lub na cele mieszkaniowe, który nie jest zabezpieczony hipoteką). Mamy z nim do czynienia również przy zakupach na raty lub z odroczonym terminem płatności Dotyczy sum aż do 255.550 zł (bądź ich równowartości w walutach obcych). Trzeba jednak pamiętać, że do kredytów hipotecznych ustawy nie stosuje się (oprócz kilku wybranych przepisów), podobnie jak do kredytów całkowicie darmowych, czyli popularnych „0%”.
Od umowy kredytu można odstąpić bez podania przyczyny w terminie do 14 dni od dnia jej zawarcia. Jedynym kosztem, który się wówczas ponosi, są odsetki (ale opłaty przygotowawcze i prowizje kredytodawca zwraca w całości). Warto też pamiętać, że umowa kredytu konsumenckiego musi być – co do zasady - zawarta w formie pisemnej (nieliczne wyjątki określają przepisy). Tak wynika z art. 29 ustawy. Umowa powinna być sformułowana w sposób jednoznaczny i zrozumiały, a kredytodawca lub pośrednik kredytowy muszą niezwłocznie doręczyć umowę konsumentowi.
Ustawa nakłada na kredytodawcę obowiązek obliczenia rzeczywistej rocznej stopy procentowej na podstawie wszystkich opłat, które trzeba ponieść, by kredyt otrzymać na danych warunkach (również ubezpieczenia i zabezpieczenia kredytu, jeśli są obowiązkowe). Ponadto w umowie powinien zostać określony całkowity koszt kredytu. Warto sprawdzić, czy umowa zawiera wszystkie elementy wskazane przez ustawę o kredycie konsumenckim jako obowiązkowe.
W przypadku kredytów konsumenckich kredytodawcy mają teraz możliwość pobierania opłat za dokonanie spłaty całości lub części kredytu przed terminem, ale prowizje te nie są jednak dowolnie wysokie i mogą być stosowane tylko w określonych przypadkach. Prowizja za wcześniejszą spłatę kredytu nie może przekroczyć 0.5% albo 1% spłacanej części kwoty (w zależności od okresu, jaki pozostał do normalnego terminu spłaty). Ponadto wprowadzenie opłat za wcześniejszą spłatę kredytu będzie możliwe jedynie wtedy, gdy spłata przypada na okres, gdy stopa procentowa kredytu jest stała, a spłacana w okresie dwunastu kolejnych miesięcy kwota kredytu jest wyższa od trzykrotności przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw (art. 50 ust. 1 ustawy).
Uwaga! Przed 18 grudnia 2011 r. obowiązywała ustawa z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2001 r. nr 100, poz. 1081 ze zm.). Przepisy tej starej ustawy nadal znajdą zastosowanie od umów zawartych do dnia 17 grudnia 2011 r. włącznie. Wynika z nich, że przepisów o kredycie konsumenckim nie stosowało się do kredytów i pożyczek w wysokości większej niż 80.000 zł (albo równowartości tej kwoty w walutach obcych). Były to więc zdecydowanie (ponad trzykrotnie) niższe limity niż obecnie. Od 2006 r. przepisom o kredycie konsumenckim podlegały też tzw. chwilówki, czyli pożyczki gotówkowe na kwotę do 500 zł zawierane na okres krótszy niż trzy miesiące, jak również kredyty mieszkaniowe, które nie przekraczały kwoty 80.000 zł. Za wcześniejszą spłatę kredytu nie można też było pobierać prowizji.

-
Czy w przypadku kupna towaru poprzez tzw. kredyt konsumencki (np. telewizora na raty) odstąpienie od umowy kredytu pociąga za sobą jednoczesne odstąpienie od umowy sprzedaży tego towaru?Ustawa z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. nr 126, poz. 715 ze zm.), która weszła w życie 18 grudnia 2011 r., dokładnie reguluje skutki odstąpienia od umowy kredytowej dla obowiązywania umowy sprzedaży. Chodzi o umowę o kredyt, którego celem jest wyłącznie finansowanie nabycia towaru lub usługi na podstawie innej umowy (czyli tzw. kredyt wiązany zdefiniowany w art. 5 pkt 14 ustawy).
Zgodnie z art. 56 ust. 5 ustawy w razie odstąpienia od umowy kredytowej może dojść również do wygaśnięcia umowy sprzedaży, ale nie jest tak w każdym przypadku. Gdy towar został wydany konsumentowi przed upływem terminu do odstąpienia od umowy o kredyt konsumencki (czyli 14 dni), a konsument skorzysta z prawa odstąpienia, to sprzedawca zachowuje roszczenie o zapłatę przez konsumenta ceny. Wyjątek od tej zasady, to sytuacja, gdy konsument niezwłocznie zwróci towar, a sprzedawca go przyjmie. W takim przypadku umowa o nabycie towaru wygasa. Konieczne jest więc bezzwłoczne działanie konsumenta, a także zgoda sprzedawcy (zasady zwrotu towaru określa umowa pomiędzy sprzedawca a konsumentem).
Aby ograniczyć niepewność związaną z możliwością odstąpienia konsumenta od umowy kredytowej (a co za tym idzie od kupna towaru) strony mogą postanowić, że wydanie towaru lub rozpoczęcie świadczenia usługi nastąpi dopiero po upływie terminu odstąpienia od umowy kredytowej. Zakazane jest jednak uzależnianie prawa do odstąpienia od umowy kredytowej od zwrotu towaru przez konsumenta. Przykładowo – strony mogą zastrzec w umowie, że wydanie towaru ze sklepu (np. nowoczesnego, drogiego telewizora) nie nastąpi natychmiast po zawarciu umowy, ale dopiero wtedy, gdy minie 14 dni na odstąpienie przez konsumenta od umowy. Gdy telewizor został wydany w momencie podpisania umowy, to strony nie mogą zastrzec, że prawo odstąpienia od umowy przez kupującego taki towar jest uzależnione od faktu zwrotu sprzętu.
Natomiast sytuację odstąpienia przez konsumenta od umowy na nabycie określonego towaru lub usługi przewiduje art. 57 nowej ustawy, zgodnie z którym następuje wówczas automatycznie odstąpienie konsumenta od umowy kredytu zawartej dla sfinalizowania tej transakcji (umowy o kredyt wiązany).
Uwaga! Przed 18 grudnia 2011 r. obowiązywała ustawa z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2001 r. nr 100, poz. 1081 ze zm.). Przepisy tej starej ustawy nadal znajdą zastosowanie do umów zawartych do dnia 17 grudnia 2011 r. włącznie. Gdy odstępowaliśmy od umowy kupna jakiejś rzeczy, a kredyt konsumencki był zaciągnięty właśnie na jej nabycie (np. zakupy na raty), to zgodnie z art. 12 ust. 1 starej ustawy o kredycie konsumenckim odstąpienie od umowy o nabycie jakiejś rzeczy lub usługi zawarte poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość oznaczało jednocześnie odstąpienie od umowy kredytu konsumenckiego.

-
Kiedy kredytodawca (instytucja finansowa) może wypowiedzieć konsumentowi umowę kredytu?Obowiązująca od 18 grudnia 2011 r. ustawa z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. nr 126, poz. 715 ze zm.) nie reguluje całościowo kwestii wypowiedzenia umowy kredytowej, choć przepis taki znajdował się w poprzedniej ustawie (z 2001 r.). Należy więc w tym zakresie sięgnąć do innych przepisów.
Wypowiedzenie umowy ma charakter jednostronny, a więc jest uprawnieniem dla jednej ze stron umowy do jej rozwiązania przez złożenia odpowiedniego oświadczenia woli drugiej stronie umowy. Strony muszą warunki wypowiedzenia (jeśli w ogóle przewidują taką możliwość poza przypadkami wprost wymienionymi w przepisach) określić w umowie kredytu konsumenckiego. Tak wynika z art. 30 ust. 1 pkt 19 nowej ustawy o kredycie konsumenckim.
Jeśli kredytodawcą jest bank, to zastosowanie znajdzie też art. 75 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe (Dz. U. z 2002 r. nr 72, poz. 665 ze zm.). Przepis ten przewiduje, że w razie niedotrzymania przez kredytobiorcę warunków udzielenia kredytu albo w utraty przez kredytobiorcę zdolności kredytowej bank może obniżyć kwotę przyznanego kredytu albo wypowiedzieć umowę kredytu. Termin wypowiedzenia umowy kredytowej z tych powodów to 30 dni, chyba że strony w umowach przewidują dłuższy.
Jeśli strony w umowie nie określą zasad wypowiedzenia, to mogą go dokonać tylko w przypadkach określonych wprost w przepisach. Ustawa o kredycie konsumenckim przewiduje, kiedy może dojść do np. wypowiedzenia umowy o kredyt odnawialny. Kredytodawca ma prawo wypowiedzieć taką umowę, strony mogą same określić termin wypowiedzenia tej umowy, nie może być on jednak krótszy niż dwa miesiące. Tak przewiduje art. 42 ust. 2 ustawy. Wypowiedzenie musi być złożone na trwałym nośniku, czyli w formie papierowej bądź nośniku danych elektronicznych.
Kredytodawca ma prawo – także koniecznie na trwałym nośniku - wypowiedzieć umowę o kredyt odnawialny w razie niedotrzymania przez konsumenta zobowiązań dotyczących warunków udzielenia tego kredytu określonych w umowie. Drugi przypadek, kiedy możliwe jest takie wypowiedzenie, to negatywna ocena ryzyka kredytowego. Kredytodawca musi też poinformować konsumenta o przyczynach wypowiedzenia – i to nie później niż przed upływem terminu tego wypowiedzenia.
Warto pamiętać, że także konsument może – i to w każdym czasie, jak również bez dodatkowych opłat - wypowiedzieć umowę o kredyt odnawialny. Strony mogą w umowie określić termin wypowiedzenia tej umowy, który nie może być jednak dłuższy niż jeden miesiąc. Tak wynika z art. 42 ust. 1 ustawy.
Uwaga! Do 17 grudnia 2011 r. włącznie obowiązywała ustawa z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2001 r. nr 100, poz. 1081 ze zm.). Jej przepisy stosuje się nadal do umów zawartych przed 18 grudnia 2011 r.
Art. 14 starej ustawy regulował przypadek, kiedy kredytodawca może wypowiedzieć umowę kredytu konsumenckiego. Chodzi nie tylko o kredyt bankowy lub pożyczkę, lecz także np. o umowę związaną z zakupem na raty albo z odroczonym terminem płatności. Aby doszło do wypowiedzenia przez kredytodawcę umowy kredytu konsumenckiego zawartej przed 18 grudnia 2011 r., musi być spełnionych kilka warunków:
- Wypowiedzenie następuje gdy konsument nie zapłacił pełnych rat kredytów za co najmniej dwa okresy płatności. To jednak nie wystarczy.
- Aby kredytodawca mógł wypowiedzieć umowę, musi najpierw wezwać zalegającego ze spłatami do zapłaty zaległości (wszystkich rat albo przynajmniej ich części). Tryb wezwania określa umowa kredytowa, bo zgodnie z art. 4 ust. 2 pkt 12 ustawy powinna się w niej znaleźć informacja o skutkach uchybienia postanowieniom dotyczącym zasad i terminu spłaty kredytu.
- Kwestię wypowiedzenia umowy kredytu omawia także art. 75 ust. 1 prawa bankowego, który stanowi, że: „w przypadku niedotrzymania przez kredytobiorcę warunków udzielenia kredytu albo w razie utraty przez kredytobiorcę zdolności kredytowej bank może obniżyć kwotę przyznanego kredytu albo wypowiedzieć umowę kredytu”. Należy jednak pamiętać, że Prawo bankowe nie ma zastosowania do wszystkich kredytodawców w rozumieniu ustawy o kredycie konsumenckim, lecz tylko do banków.
Osoba, której kredytodawca wypowiada umowę kredytu konsumenckiego zawartego przed 18 grudnia 2011 r., nie powinna być tym faktem zaskoczona. Do wypowiedzenia umowy nie dochodzi bowiem z dnia na dzień. W wezwaniu do zapłaty całości lub części zaległych rat należy bowiem wskazać termin nie krótszy niż siedmiodniowy (liczony od otrzymania wezwania). Ponadto termin wypowiedzenia umowy zawartej przed 18 grudnia 2011 r. nie może być krótszy niż 30 dni. W praktyce więc, gdy kredytobiorca (zawierający umowę przed 18 grudnia 2011 r.) nie zapłaci pełnych rat kredytowych za co najmniej dwa okresy, do wypowiedzenia mu umowy kredytowej może dojść po upływie prawie dwóch miesięcy.

- Wypowiedzenie następuje gdy konsument nie zapłacił pełnych rat kredytów za co najmniej dwa okresy płatności. To jednak nie wystarczy.
-
Do jakiego rodzaju umów nie stosuje się przepisów dotyczących kredytu konsumenckiego?Zgodnie z art. 4 ust. 1 obowiązującej od dnia 18 grudnia 2011 r. ustawy z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2011 r. nr 126, poz. 715 ze zm.) jej przepisów nie stosuje się do umów, w których konsument nie jest zobowiązany do zapłaty oprocentowania oraz innych kosztów związanych z udzieleniem lub spłatą kredytu konsumenckiego. Przepisy o kredycie konsumenckim nie mają też zastosowania do umów leasingu, ale tylko tych, które nie przewidują obowiązku przeniesienia własności przedmiotu umowy na konsumenta.
Inne znaczące przypadki, kiedy stosowanie nowych przepisów o kredycie konsumenckim jest wyłączone, to umowy o kredyt, będące wynikiem ugody sądowej, ugody zawartej przed sądem polubownym lub ugody, która jest wynikiem postępowania mediacyjnego. To samo dotyczy umów o kredyt udzielany wyłącznie pracownikom zatrudnionym u danego pracodawcy w ramach działalności dodatkowej, w których pracownik nie jest zobowiązany do zapłaty oprocentowania lub których rzeczywista roczna stopa oprocentowania jest niższa od powszechnie stosowanych na rynku.
Niektóre umowy kredytowe są też wyłączone na mocy przepisów szczególnych, a niektóre (jak np. umowy o kredyt zabezpieczony hipotecznie) objęte są tylko niektórymi przepisami o kredycie konsumenckim. Istnieje też maksymalny limit wartości kredytu, powyżej którego przepisów o kredycie konsumenckim się nie stosuje – to równowartość 255.550 zł. Ograniczenie tego limitu nie dotyczy jednak kredytów hipotecznych.
Co istotne, za kredyt konsumencki nie uważa się też umów o ciągłe świadczenie usług lub o dostawę towarów tego samego rodzaju, za które konsument płaci w ratach w okresie realizacji umowy. Dotyczy to np. opłat za dostarczane do mieszkań media (woda, gaz, energia elektryczna, internet, telewizja kablowa).
Uwaga! Do 18 grudnia 2011 r. również istniały wyłączenia co do niektórych umów o kredyt lub pożyczkę, które nie podlegały przepisom ustawy z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2001 r. nr 100, poz. 1081 ze zm.). Stara ustawa zawierała katalogi umów, które były objęte jej regulacjami, jak i spod nich wyłączone (art. 2 i 3 starej ustawy). Warto o tym pamiętać, bo stare przepisy trzeba nadal stosować do umów zawartych przed 18 grudnia 2011 r. Wyłączenie dotyczyło wszystkich umów o wysokości większej niż 80.000 zł (albo równowartości tej kwoty w walucie obcej), jak również tych umów, na mocy których konsument nie był zobowiązany do zapłaty oprocentowania ani innych kosztów związanych z udzieleniem lub spłatą kredytu. Do takich umów – podobnie jak to jest obecnie - można było zaliczyć np. nieoprocentowaną bezprowizyjną pożyczkę.

-
Jaki powinien być maksymalny koszt kredytu?Obowiązująca od 18 grudnia 2011 r. ustawa z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2011 r. nr 126, poz. 715 ze zm.) nie określa maksymalnego kosztu kredytu. Jej przepisy pozwalają jedynie określić całkowity koszt konkretnego kredytu.
Kredytodawców obowiązuje zwłaszcza art. 359 Kodeksu cywilnego. Przewiduje on, że odsetki maksymalne nie mogą wynieść więcej niż czterokrotność stopy lombardowej Narodowego Banku Polskiego (w grudniu 2011 r. było to 24%). Koszty odsetek nie są jednak jedynym kosztem kredytu. Oprócz tego kredytodawca może pobierać od kredytobiorcy wiele innych opłat związanych z taką umową. Od 18 grudnia 2011 r. nie ma już ograniczeń co do wielkości opłat i prowizji w stosunku do kwoty kredytu, ale do ograniczenia ich wysokości mają się przyczynić szczegółowe obowiązki informacyjne kredytodawców, dzięki czemu łatwiej jest porównywać oferty i znajdować te z niskimi kosztami kredytu.
Uwaga! Obowiązująca do 18 grudnia 2011 r. ustawa z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2001 r. nr 100, poz. 1081 ze zm.) określała wysokość maksymalnego oprocentowania, które mogła pobrać instytucja finansowa oraz sumy wszystkich kwot prowizji i opłat. Stara ustawa nie określała więc co prawda maksymalnego kosztu kredytu, ale w praktyce był on ograniczony m.in. przez ustalenie maksymalnego limitu prowizji i opłat (z kilkoma niewielkimi wyjątkami).
Podobnie jak to jest i teraz maksymalne oprocentowanie kredytu nie mogło przekroczyć – w skali roku – czterokrotności poziomu stopy lombardowej Narodowego Banku Polskiego. Ponadto stara ustawa przewidywała ograniczenie wysokości pobieranych opłat i prowizji. Zgodnie z art. 7a starej ustawy łączna kwota wszystkich opłat, prowizji oraz innych kosztów związanych z zawarciem umowy (np. opłaty przygotowawczej) nie mogła przekraczać 5% kwoty udzielonego kredytu. Górny limit opłat nie odnosił się jednak do niektórych znaczących wydatków związanych z kredytem konsumenckim – chodziło m.in. o koszty ubezpieczenia kredytu oraz koszty ustanowienia zabezpieczeń jego spłaty. Kosztów tych nie uwzględniało się przy obliczaniu pięcioprocentowego górnego limitu opłat i prowizji.

-
Co wchodzi w całkowity koszt kredytu?Całkowity koszt kredytu to wszelkie koszty, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt konsumencki. Chodzi w szczególności o odsetki, opłaty, prowizje, podatki i marże (jeżeli są znane kredytodawcy) oraz koszty usług dodatkowych w przypadku gdy ich poniesienie jest niezbędne do uzyskania kredytu (np. koszty składek ubezpieczeniowych). Nie dotyczy to jednak kosztów opłat notarialnych ponoszonych przez konsumenta. Instrumentem pomocnym w ocenie całkowitego kosztu kredytu jest rzeczywista roczna stopa oprocentowania. To całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta wyrażony nie jako wartość kwotowa, ale procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym (np. 30,51%).
Definicję całkowitego kosztu kredytu zawiera art. 5 pkt 6 ustawy z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2011 r. nr 126, poz. 715 ze zm.), która obowiązuje od 18 grudnia 2011 r. Rzeczywistą roczną stopę oprocentowania należy podawać zarówno w reklamach jak i w umowach. W razie przedterminowej spłaty całości kredytu konsumenckiego, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o te koszty za okres, o który skrócono czas obowiązywania umowy. Obniżka ma miejsce nawet wtedy, gdy konsument poniósł te wydatki przed datą spłaty. Tak wynika z art. 49 ust. 1 nowej ustawy.
Warto podkreślić, że zgodnie z art. 35 nowej ustawy, także konsument zaciągając kredyt hipoteczny musi zostać poinformowany przez kredytodawcę o rzeczywistej rocznej stopie oprocentowania oraz całkowitym koszcie kredytu.
Uwaga! Zgodnie z obowiązującą przed 18 grudnia 2011 r. ustawą z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2001 r. nr 100, poz. 1081 ze zm.) na całkowity koszt kredytu składały się wszystkie wydatki – wraz z odsetkami i innymi opłatami i prowizjami – które konsument zobowiązany był uiścić za kredyt. Do listy wydatków wliczanych do całkowitych kosztów kredytu nie dodawało się jedynie niektórych pozycji wprost wymienionych w art. 7 ust. 1 starej ustawy.
Choć do całkowitych kosztów kredytu nie wliczało się z reguły wydatków na prowadzenie rachunku, z którego realizowane były spłaty oraz opłat za przelewy i wpłaty na ten rachunek, to od tej zasady był znaczący wyjątek. W całkowitych kosztach kredytu uwzględniało się wydatki na prowadzenie konta, przelewy i wpłaty, jeśli konsument prowadził rachunek do obsługi kredytu u swojego kredytodawcy (a nie gdzie indziej). Nie oznacza to, że konsument nie miał prawa wyboru rachunku. Niedopuszczalne było bowiem takie wiązanie dwóch umów (kredytowej i rachunku bankowego), że warunkiem otrzymania kredytu konsumenckiego byłoby prowadzenie rachunku w banku-kredytodawcy. Takie wiązanie umów kwestionuje też w swoich decyzjach administracyjnych Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Ponadto – aby wydatki na rachunek prowadzony u kredytodawcy były zaliczone do całkowitego kosztu kredytu - musiałyby przekraczać zwykłe nakłady dla rachunków oszczędnościowych stosowane przez podmiot prowadzący rachunek. Do całkowitych kosztów kredytu wliczało się również wydatki na ubezpieczenie jego spłaty na wypadek śmierci, inwalidztwa, choroby lub bezrobocia konsumenta (wraz z oprocentowaniem i pozostałymi opłatami). Tak wynikało z art. 7 ust. 1 pkt 4 starej ustawy.

-
Jakie nakłady nie wchodzą w koszt kredytu?Zgodnie z art. 5 pkt 6 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2011 r. nr 126, poz. 715 ze zm.), która obowiązuje od 18 grudnia 2011 r. niektóre nakłady ponoszone przez konsumenta nie są wliczane do kosztu kredytu. Oznacza to, że nie uwzględnia się ich przy wyliczaniu całkowitego kosztu kredytu, jak również rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania.
Co do zasady do całkowitych kosztów kredytu nie wlicza się kosztów usług dodatkowych jeśli ich poniesienie nie jest konieczne do uzyskania kredytu. Do całkowitych kosztów kredytu nie wlicza się również kosztów opłat notarialnych ponoszonych przez konsumenta (wbrew pozorom nie dotyczy to jedynie kredytów hipotecznych, ale też np. ustanowienia innych zabezpieczeń albo dobrowolnego poddania się egzekucji aktem notarialnym).

-
Czy koszt ubezpieczenia kredytu wchodzi w skład całkowitego kosztu kredytu?Koszty ubezpieczenia wymaganego przez postanowienia umowy o kredyt wlicza się w jego całkowity koszt. Tak wynika z art. 5 pkt 6 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2011 r. nr 126, poz. 715 ze zm.) obowiązującej od 18 grudnia 2011 r.
Przepis ten przewiduje, że do całkowitych kosztów kredytu wlicza się wartość usług dodatkowych, gdy ich poniesienie jest niezbędne do uzyskania kredytu. Z uzasadnienia do projektu ustawy wynika, że przez koszty usług dodatkowych należy rozumieć m.in. składki z tytułu umowy ubezpieczenia. To istotne, gdyż od 18 grudnia 2011 r. nie ma już ograniczeń w wysokości maksymalnych limitów wszystkich opłat, prowizji i dodatkowych kosztów.
Uwaga! Przed 18 grudnia 2011 r. obowiązywała ustawa z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2001 r. nr 100, poz. 1081 ze zm.). Zgodnie z jej przepisami maksymalny limit wszystkich opłat, prowizji i dodatkowych kosztów nie mógł przekraczać 5% kwoty udzielonego kredytu konsumenckiego (ograniczenie to nie dotyczyło jednak kosztu ubezpieczenia spłaty kredytu). Brak podania w umowie kredytowej danych o kosztach ubezpieczenia kredytu oznaczał, że konsument nabywał uprawnienie do zwrotu kredytu bez oprocentowania i innych kosztów należnych kredytodawcy. Tak wynikało z art. 15 ust. 1 i 3 starej ustawy. Niemniej jednak brak informacji o kosztach ubezpieczenia nie zwalniał kredytobiorcy od ponoszenia kosztów ustanowienia zabezpieczenia i ubezpieczenia kredytu. Warto też pamiętać, że stare zasady nadal obowiązują w przypadkach umów o kredyt konsumencki zawartych przed 18 grudnia 2011 r.

-
Czy mogę wcześniej spłacić kredyt konsumencki i jakie obowiązki muszę w takim przypadku wypełnić?Zgodnie z obowiązującą od 18 grudnia 2011 r. ustawą z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2011 r. nr 126, poz. 715 ze zm.) możliwa jest wcześniejsza spłata kredytu.
Art. 48 nowej ustawy przewiduje, że konsument ma prawo w każdym czasie do spłaty całości lub części kredytu przed terminem określonym w umowie. Co więcej, kredytodawca nie może uzależnić wcześniejszej spłaty kredytu od jego poinformowania przez konsumenta. Kredytodawca musi się rozliczyć z konsumentem w terminie 14 dni od dnia dokonania wcześniejszej spłaty kredytu w całości.
Wcześniejsza spłata ma skutki finansowe dla obu stron umowy. W przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o koszty należne za okres, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą. Koszty te zwracane są też proporcjonalnie w razie wcześniejszej spłaty jedynie części kredytu.
Kredytodawca może jednak zastrzec sobie w umowie (choć nie musi) prowizję za spłatę kredytu przed terminem. Nie zawsze jednak prowizja będzie przysługiwała.
Pobranie prowizji jest dozwolone, gdy spłata kredytu przed terminem przypada na okres, w którym stopa oprocentowania kredytu jest stała, a kwota spłacanego w okresie 12 kolejnych miesięcy kredytu jest wyższa niż trzykrotność przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw (ogłaszanego przez Prezesa GUS w Monitorze Polskim). Ponadto maksymalna wysokość ewentualnej prowizji jest określona ustawowo. Prowizja nie może przekraczać 1% spłacanej części kredytu, jeżeli okres między datą spłaty kredytu a terminem spłaty kredytu przekracza jeden rok. Gdy okres ten jest krótszy prowizja za spłatę kredytu przed terminem nie może przekraczać 0,5% spłacanej części kwoty kredytu.
To jednak nie wszystko. Prowizja nie może być wyższa niż wysokość odsetek, które konsument byłby zobowiązany zapłacić w okresie między spłatą kredytu przed terminem, a uzgodnionym terminem zakończenia umowy, a także nie może być wyższa niż bezpośrednie koszty kredytodawcy związane z tą spłatą. Są też przypadki, gdy prowizja w ogóle nie przysługuje, nawet gdy zostały spełnione wymienione wyżej warunki. Dotyczy to umów kredytu w rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowym, jak również umów, w których spłata została dokonana zgodnie z umową ubezpieczenia zawartą w celu zabezpieczenia spłaty kredytu.
Uwaga! W przypadku umów o kredyt konsumencki zawartych przed 18 grudnia 2011 r. konsument może spłacić kredyt konsumencki przed terminem przewidzianym w umowie, a kredytodawcy nie wolno zastrzegać za tę czynność prowizji. Takie rozwiązanie przewidywał art. 8 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2001 r. nr 100, poz. 1081 ze zm.), którą nadal stosuje się do umów zawartych pod jej rządami.
Nie oznacza to jednak pełnej dowolności. Momenty dokonania spłat powinny odpowiadać terminom wnoszenia rat określonych w umowie. Należy wcześniej poinformować kredytodawcę o planowanej przedterminowej spłacie – musimy zrobić to najpóźniej w terminie 3 dni przed dokonaniem spłaty. Wzajemne rozliczenia kredytodawcy z konsumentem powinny nastąpić w ciągu 14 dni od spłaty należności.
Przedterminowa spłata kredytu oprocentowanego zaciągniętego na podstawie umowy zawartej przez 18 grudnia 2011 r. oznacza, że nie jesteśmy zobowiązani do uiszczenia oprocentowania za okres po spłacie kredytu. W razie gdy wzięliśmy w trakcie obowiązywania starej ustawy kredyt nieoprocentowany (np. raty 0%), to mamy prawo do zmniejszenia zapłaconych kredytodawcy prowizji i opłat. Zmniejszenie to jest proporcjonalne do okresu, o który skrócono czas korzystania z kredytu.
Ponieważ w przypadku umów zawartych przed 18 grudnia 2011 r. uprawnienie do wcześniejszej spłaty kredytu bez konieczności zapłaty dodatkowych prowizji jest jednym ze znaczących uprawnień kredytobiorcy, to kredytodawca miał obowiązek podać w pisemnej umowie kredytowej informacje o uprawnieniu do przedterminowej spłaty kredytu, jak również informacje o skutkach takiej wcześniejszej spłaty. Sankcją za brak pełnej informacji o tym uprawnieniu jest przewidziana w art. 15 ust. 1 starej ustawy tzw. sankcja darmowego kredytu, czyli możliwość spłaty kredytu bez oprocentowania i innych kosztów kredytu normalnie należnych kredytodawcy (z wyjątkiem kosztów ubezpieczenia i zabezpieczenia kredytu).

-
W jaki sposób powinno się wypełnić czek lub weksel zabezpieczający świadczenie?Weksel to dokument o charakterystycznym wyglądzie, który ucieleśnia bezwarunkowe zobowiązanie osoby na nim podpisanej do zapłaty wymienionej w nim kwoty pieniężnej. Podobną rolę odgrywa też czek, również mający charakterystyczny wygląd, z tym że może być realizowany tylko w banku. Przy pomocy czeku lub weksla pożyczający pieniądze zabezpieczają się, aby uzyskać spłatę.
Zgodnie z art. 41 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. (Dz. U. z 2011 r. nr 126, poz. 715 ze zm.) obowiązującej od 18 grudnia 2011 r. kredyt konsumencki może być zabezpieczony przy pomocy weksla lub czeku, ale z pewnymi ograniczeniami.
Weksel lub czek konsumenta wręczony kredytodawcy w celu spełnienia lub zabezpieczenia świadczenia wynikającego z umowy o kredyt konsumencki powinien zawierać klauzulę "nie na zlecenie" lub inną równoznaczną. Oznacza to, że nie jest możliwe przeniesienie prawa wynikającego z weksla lub czeku na inną osobę niż instytucja finansowa udzielająca kredytu konsumenckiego. W razie przyjęcia przez kredytodawcę (np. bank, firmę pożyczkową) weksla lub czeku niezawierającego klauzuli "nie na zlecenie" i przeniesienia takiego weksla lub czeku na osobę trzecią, kredytodawca jest zobowiązany do naprawienia poniesionej przez konsumenta szkody przez zapłatę weksla lub czeku. Zobowiązanie do naprawienia szkody poniesionej przez konsumenta dotyczy również sytuacji, gdy weksel lub czek znalazł się w posiadaniu innej osoby wbrew woli kredytodawcy (czyli np. został skradziony). Kredytodawca musi też niezwłocznie po spełnieniu przez konsumenta świadczenia wynikającego z umowy o kredyt konsumencki (czyli np. spłaty całości pożyczki wraz z odsetkami i innymi należnymi opłatami i prowizjami) zwrócić weksel konsumentowi.
Uwaga! Obowiązujący przed 18 grudnia 2011 r. art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2001 r. nr 100, poz. 1081 ze zm.) także określał, w jaki sposób musiał być wypełniony czek lub weksel, jaki konsument wręczał kredytodawcy jako zabezpieczenie udzielonych mu kredytu lub pożyczki. Zasady te były analogiczne jak obowiązujące obecnie. To o tyle istotne, że stare przepisy nadal obowiązują w przypadku umów o kredyt konsumenckich zawartych przez 18 grudnia 2011 r.

-
Zawarta umowa o kredyt konsumencki nie zawiera wymaganych ustawowo informacji (takich jak np. opis produktu, limit kredytu). Jakie uprawnienia przysługują konsumentowi z tytułu niedopełnienia przez kredytodawcę obowiązku informacyjnego?Od 18 grudnia 2011 r. obowiązuje ustawa z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2011 r. nr 126, poz. 715 ze zm.). Przewiduje ona, jakie ma uprawnienia konsument, gdy kredytodawca nie dopełni wobec niego obowiązków informacyjnych związanych z podpisaniem umowy kredytowej.
Ustawa formułuje wobec treści i formy umowy o kredyt konsumencki kilka ważnych wymogów. Umowa taka powinna być – co do zasady – zawarta na piśmie. Po drugie – należy w umowie obowiązkowo umieścić:
- imię, nazwisko i adres konsumenta oraz imię, nazwisko (nazwę) i adres (siedzibę) kredytodawcy i pośrednika kredytowego;
- rodzaj kredytu;
- czas obowiązywania umowy;
- całkowitą kwotę kredytu;
- terminy i sposób wypłaty kredytu;
- stopę oprocentowania kredytu oraz warunki jej zmiany z podaniem indeksu lub stopy referencyjnej;
- rzeczywistą roczną stopę oprocentowania oraz całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta ustaloną w dniu zawarcia umowy (wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia);
- zasady i terminy spłaty kredytu (m.in. kolejności zaliczania rat kredytu konsumenckiego na poczet należności kredytodawcy, możliwości otrzymania bezpłatnego harmonogramu spłaty);
- informację o innych kosztach, które konsument zobowiązany jest ponieść w związku z umową (m.in. opłatach, prowizjach, marżach oraz kosztach usług dodatkowych, jeżeli są znane kredytodawcy, oraz warunki na jakich koszty te mogą ulec zmianie);
- roczną stopę oprocentowania zadłużenia przeterminowanego, warunki jej zmiany oraz ewentualne inne opłaty z tytułu zaległości w spłacie kredytu;
- sposób zabezpieczenia i ubezpieczenia spłaty kredytu, jeżeli umowa je przewiduje;
- termin, sposób i skutki odstąpienia konsumenta od umowy;
- prawo konsumenta do spłaty kredytu przed terminem;
- informację o prawie kredytodawcy do zastrzeżenia w umowie prowizji za dokonanie spłaty kredytu przed terminem i zasady ustalenia wysokości tej prowizji.
Katalog obowiązkowych klauzul w umowie jest dłuższy, ale tylko brak tych wymienionych wyżej powoduje, że konsument może skorzystać z tzw. sankcji kredytu darmowego.
Polega to na tym, że konsument - po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia - zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy w terminie i w sposób ustalony w umowie. Jeśli w umowie nie określono zasad i terminów spłaty kredytu, konsument zwraca kredyt w równych ratach, płatnych co miesiąc, od dnia zawarcia umowy. Zwrot kredytu nie zawsze jest natychmiastowy. Jeżeli umowa nie przewiduje terminu spłaty kredytu, konsument zwraca kredyt w terminie pięciu lat - w przypadku kredytów konsumenckich do wysokości 80.000 zł. Na spłatę kredytów powyżej 80.000 zł konsument ma 10 lat.
Z sankcji kredytu darmowego można też skorzystać, jeśli pewne dodatkowe wymogi nie znajdą się w umowach o kredyt wiązany, czyli przeznaczony na zakup jakiegoś konkretnego towaru lub usługi, jak również w umowach o kredyt w rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowym.
Inaczej jest jedynie przy kredytach zabezpieczonych hipoteką. Tam też jest sankcja kredytu darmowego, ale ograniczona w czasie. Kredyty te bowiem są zaciągane na kilkadziesiąt lat i ustawodawca zdecydował, że możliwość braku zapłaty przez konsumenta odsetek za cały okres objęcia kredytowaniem to zbyt drastyczna sankcja dla pożyczających środki pieniężne. Dlatego art. 46 ust. 1 nowej ustawy przewiduje, że w razie naruszenia przez kredytodawcę obowiązków informacyjnych (braku niektórych danych określonych w umowie kredytu zabezpieczonego hipoteką, które wymienia art. 35 ustawy) konsument może - po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia - zwrócić kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy, ale tylko za okres 4 lat poprzedzających dzień złożenia tego oświadczenia i w sposób ustalony w umowie. Warto pamiętać, że jednym z istotnych obowiązków kredytodawcy jest podanie w umowie (gdy kredyt ma zmienną stopę oprocentowania) sposobu i warunków ustalania stopy procentowej, na podstawie której obliczana jest wysokość rat kapitałowo-odsetkowych.
Uwaga! Przed 18 grudnia 2011 r. wszystkie wymogi wobec umowy o kredyt konsumencki określał m.in. art. 4 ustawy z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2001 r. nr 100, poz. 1081 ze zm.). Jeśli kredytodawca nie przestrzegał tych wymogów, to musiał się liczyć z poważnymi konsekwencjami. Było to tzw. sankcja darmowego kredytu, a przepisy nie wartościowały uchybień kredytodawcy. Nie tylko więc poważne uchybienia, ale nawet małe braki w obowiązkach informacyjnych wobec klienta były objęte taką sankcją.
Art. 15 ustawy przewidywał, że treść zawartej umowy w takich przypadkach ulegała automatycznej zmianie. Konsument zobowiązany był wtedy do zwrotu kredytu bez oprocentowania i innych kosztów należnych pożyczkodawcy (płacił jednak za ustanowienie zabezpieczenia kredytu, a także za jego ubezpieczenie) w terminie ustalonym w umowie. Gdy umowa nie określała sposobu spłaty, to wtedy konsument miał spłacić kredyt w równych ratach płatnych co miesiąc począwszy od dnia zawarcia umowy. Natomiast jeśli w umowie nie został podany termin spłaty kredytu, to konsument miał na jego zwrot do pięciu lat. Nie można jednak było samowolnie zacząć spłacać kredytu w nowy sposób. Należało najpierw złożyć firmie pożyczkowej lub bankowi pisemne oświadczenie. Można było to uczynić osobiście, albo wysyłając oświadczenie listem poleconym za potwierdzeniem odbioru. Warto wiedzieć, że w przypadku kredytów hipotecznych inne zasady obowiązywały dla tych do 80.000 zł, a inne dla tych na wyższą kwotę. Te pierwsze (jako kredyty konsumenckie) podlegały sankcji darmowego kredytu. Takiej możliwości nie było zaś przy kredytach z kwotą wyższą niż 80.000 zł.

-
Po jakim czasie przedawniają się roszczenia instytucji finansowej o zapłatę należności z tytułu niespłaconego kredytu?Ustawa z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2011 r. nr 126, poz. 715 ze zm.) nie reguluje terminów przedawnienia roszczeń dla umów, które mieszczą się w określeniu „kredyt konsumencki”.
Dlatego regulacji dotyczących przedawnienia trzeba szukać w przepisach Kodeksu cywilnego dotyczących poszczególnych rodzajów umów np. sprzedaży, pożyczki, kredytu bankowego.
Generalną zasadę zawiera art. 118 Kodeksu cywilnego. Ponieważ instytucja finansowa udziela kredytów konsumenckich w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej, a część roszczeń (np. o odsetki) ma charakter okresowy, to termin przedawnienia będzie wtedy wynosił trzy lata. Te terminy będą miały zastosowanie np. do umowy pożyczki, bo w przepisach jej dotyczących nie ma odmiennych regulacji.
Warto jednak sprawdzić, z jaką umową tak naprawdę mamy do czynienia. Jeśli jest to umowa sprzedaży, to roszczenia z tytułu sprzedaży dokonanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy przedawniają się już po dwóch latach.
Nie zawsze też sam upływ terminu zdecyduje o tym, że dojdzie do przedawnienia. Mogło bowiem wcześniej dojść do przerwania biegu przedawnienia. Tak się stanie, gdy np. zalegając z płatnościami porozumiemy się z bankiem o rozłożenie ich na raty, albo zmianę terminu płatności. Nie kwestionujemy wtedy, że nasz dług istnieje, ale wręcz uznajemy, że jesteśmy zadłużeni. Wtedy termin przedawnienia roszczenia zaczyna biec od początku. Podobnie będzie, gdy zgodzimy się na ustanowienie kolejnego zabezpieczenia naszych spłat, np. za pomocą danego bankowi weksla.
Uwaga! Przed 18 grudnia 2011 r. obowiązywała ustawa z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2001 r. nr 100, poz. 1081 ze zm.). Przepisy te także nie zawierały szczegółowych regulacji dotyczących przedawnienia roszczeń z umów kredytu konsumenckiego. Dlatego – tak jak i obecnie – do przedawnienia roszczeń stosowano ogólne zasady zawarte w Kodeksie cywilnym.

-
Czym jest rzeczywista roczna stopa oprocentowania kredytu?Rzeczywista roczna stopa oprocentowania (RRSO) to oficjalne, wymagane przepisami, wyliczenie służące konsumentowi do porównania kosztów kredytów oferowanych przez różne instytucje finansowe. Uwzględnia się w nim nie tylko oprocentowanie pożyczanych pieniędzy, lecz także część pozostałych kosztów kredytu (w tym prowizje).
Nierzadko bowiem zdarza się tak, że mimo niższego nominalnego oprocentowania rzeczywiste koszty kredytu są wyższe niż w ofercie konkurencyjnej instytucji finansowej. Sposób wyliczenia RRSO dokładnie określa załącznik nr 4 do ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2011 r. nr 126, poz. 715 ze zm.).
RRSO pokazuje całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta. Określa go jednak nie kwotowo, ale procentowo (w stosunku do kwoty kredytu). RRSO jest liczony w stosunku rocznym. W celu obliczenia RRSO uwzględnia się należności w wysokości z dnia zawarcia umowy o kredyt konsumencki.

-
Czy instytucja finansowa może zatrzymać opłatę przygotowawczą w przypadku nieudzielenia mi później pożyczki?Kwestie te regulują w stosunku do umów zawieranych od dnia 18 grudnia 2011 r. nowe przepisy - czyli ustawa z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2011 r. nr 126, poz. 715 ze zm.). Określają one, że opłaty przysługują kredytodawcy jedynie w razie zawarcia umowy o kredyt konsumencki. Odmowa zawarcia umowy oznacza, że kredytodawca nie może pobierać żadnych opłat przygotowawczych, bo opłaty te są należne jedynie dopiero po zawarciu umowy (art. 5 pkt 6 ustawy).
Obecnie w razie skorzystania przez konsumenta z prawa do odstąpienia od umowy w ciągu 14 dni bez podania przyczyny opłata przygotowawcza także powinna być zwrócona. Tak wynika z art. 54 ust. 4 nowej ustawy.
W przypadku odstąpienia od umowy kredytodawcy nie przysługują żadne inne opłaty, z wyjątkiem bezzwrotnych kosztów poniesionych przez niego na rzecz organów administracji publicznej oraz opłat notarialnych.
Uwaga! Przed 18 grudnia 2011 r. opłata przygotowawcza zawsze była zatrzymywana przez instytucję finansową. Obowiązująca wtedy ustawa z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2001 r. nr 100, poz. 1081 ze zm.) określała bowiem, że była to opłata za rozpatrzenie wniosku kredytowego, a także przygotowanie i zawarcie samej umowy. Dlatego należało liczyć się z tym, że w razie gdy instytucja finansowa nie przyznała nam pożyczki, to opłata przygotowawcza przepadała. Stara ustawa co prawda nie rozstrzygała tej kwestii, ale takie konsekwencje najczęściej przewidywały umowy z kredytodawcami. Opłata ta mogła sięgnąć nawet 5% wartości kwoty, o której przyznanie wnioskowaliśmy. Taki był bowiem maksymalny limit wszelkich opłat i prowizji związanych z kredytem, który mogła pobrać instytucja finansowa. W limicie 5% nie mieściły się niektóre (choć znaczące) opłaty, takie jak np. koszty ubezpieczenia kredytu. Opłata przygotowawcza nie była też zwracana, gdy konsument korzystał z prawa do odstąpienia od umowy w ciągu 10 dni od jej zawarcia bez podania przyczyny. Zgodnie z art. 11 ust. 5 starej ustawy w razie odstąpienia od umowy kredytodawca powinien niezwłocznie zwrócić nam wszelkie poniesione koszty udzielanego kredytu z wyjątkiem opłaty przygotowawczej oraz pobranych przez siebie opłat związanych z ustanowieniem zabezpieczenia.

-
W jakiej formie powinna być zawarta umowa o kredyt konsumencki?Umowę o kredyt konsumencki należy zawrzeć na piśmie. Udzielający kredytu powinien niezwłocznie wręczyć konsumentowi egzemplarz umowy. Jeśli tego nie uczyni, zobowiązany jest dostarczyć niepodpisany egzemplarz informacyjny odpowiadający treści umowy. Umowa o kredyt konsumencki powinna zawierać:
- imię i nazwisko oraz adres osoby biorącej kredyt,
- imię i nazwisko (nazwę) i adres (siedzibę) udzielającego kredytu (gdy kredytodawcą jest osoba prawna - także określenie organu, który zarejestrował działalność kredytodawcy oraz numer wpisu w rejestrze),
- wysokość kredytu,
- zasady i terminy jego spłaty,
- roczną stopę oprocentowania oraz warunki jej zmiany,
- opłaty i prowizje oraz inne koszty związane z udzieleniem kredytu,
- informację o całkowitym koszcie kredytu i rzeczywistej rocznej stopie oprocentowania,
- sposób zabezpieczenia (jeżeli umowa je przewiduje) oraz opłaty z tego tytułu,
- informację o pozostałych kosztach związanych z zawarciem umowy,
- informację o łącznej kwocie wszystkich kosztów, opłat i prowizji, do których zapłaty konsument jest zobowiązany,
- informację o uprawnieniu do przedterminowej spłaty kredytu i jej skutkach,
- informację o terminie, sposobie i skutkach odstąpienia przez konsumenta od umowy,
- informację o skutkach uchybienia postanowieniom dotyczącym zasad i terminu spłaty kredytu.
Jeżeli kredyt przeznaczony jest na nabycie określonej rzeczy lub usługi, umowa (niezależnie od danych określonych powyżej) powinna zawierać ponadto:
- opis rzeczy lub usługi,
- cenę nabycia rzeczy (usługi), jeżeli zapłacono by gotówką oraz cenę nabycia przy wykorzystaniu kredytu,
- część ceny, którą należy zapłacić w gotówce,
- warunki, od których spełnienia uzależnione jest przejście własności sprzedanej rzeczy na konsumenta (jeżeli umowa sprzedaży została zawarta z zastrzeżeniem własności),
- informację w przypadku gdy kredyt jest dostępny wyłącznie u kredytodawcy wskazanego przez sprzedającego.

-
Czy w umowie o kredyt wymagane jest aby podać, na co chcemy go przeznaczyć?Pod pojęciem „kredyt konsumencki” rozumie się nie tylko kredyty bankowe, ale też zakupy na raty lub z odroczonym terminem płatności. W tego typu przypadkach już z istoty wiadomo, na co mają być przeznaczone pieniądze (chodzi np. o sfinansowanie remontu mieszkania, wycieczkę zagraniczną, nabycie sprzętu RTV itp.). Kredyt bankowy polega bowiem na udostępnieniu określonej kwoty na określony w umowie cel, a zobowiązaniem kredytobiorcy jest jego wykorzystanie zgodnie z ustalonym przeznaczeniem, a także zwrot bankowi wykorzystanych środków wraz z prowizjami i odsetkami. Przykładowo, gdy bierzemy kredyt na remont mieszkania, to cel ten wskazany jest w umowie. Przy umowach zakupu na raty lub z odroczonym terminem płatności wskazanie celu przeznaczenia otrzymanych pieniędzy jest jeszcze bardziej oczywiste.
W przypadku kredytów hipotecznych (np. na zakup mieszkania) zawsze podaje się cel, na który są przeznaczone środki pieniężne. Wynika to z charakteru kredytu bankowego. Warto jednak pamiętać, że do kredytów hipotecznych stosuje się jedynie niektóre przepisy ustawy o kredycie konsumenckim (nie ma w tym przypadku znaczenia wartość kredytu, bo nie obowiązuje limit 255.550 zł).
Inaczej jest w przypadku pożyczek. W przeciwieństwie do kredytu przy pożyczce nie jest wymagane podanie, na co otrzymywana kwota zostanie wydatkowana. Kredytodawcy nie interesuje wtedy, na co przeznaczymy pożyczone od niego pieniądze, istotne jest, abyśmy potem je regularnie spłacali i oddali całość pożyczonej kwoty. Przykładowo bank udzielając nam pożyczki hipotecznej podlegającej przepisom o kredycie konsumenckim nie nakaże nam w umowie deklarować na co ją przeznaczymy. Z istoty tego instrumentu finansowego wynika bowiem, że cel wydatkowania pieniędzy jest dla kredytodawcy obojętny.

-
Co to jest system argentyński?System argentyński (konsorcyjny) polega na samofinansowaniu się konsumentów w ramach utworzonej grupy. Oznacza to, że pewna liczba osób podpisuje z konsorcjum umowę i wpłaca na jego rzecz określoną sumę pieniędzy, stając się tym samym uczestnikami systemu. Część kwoty otrzymuje jego organizator - na pokrycie kosztów administracyjnych oraz realizację zysku - pozostałe zaś powinny być przeznaczane na przyznawanie towarów (najczęściej samochodów) członkom konsorcjum bądź udzielanie im pożyczek.
Procedura przyznawania pożyczek (towaru) jest z reguły powtarzana co miesiąc, aż do zakończenia tzw. planu ratalnego. Najczęściej stosowane są metody, które uzależniają kolejność otrzymywania produktu od liczby wpłaconych rat lub zadeklarowania przez uczestnika, ile rat jest w stanie zapłacić wcześniej, niż wynika to z umówionego planu.
Patologie systemu widoczne są szczególnie na przykładzie udzielania pożyczek. Nietrudno zauważyć, że ostatni członkowie systemu, którzy otrzymają pieniądze na końcu, sami je sobie sfinansują. Nie można przy tym wykluczyć, że pożyczka nie zostanie udzielona nigdy, nawet po długim oczekiwaniu i wpłacaniu składek - ilość pozostałych w grupie środków może bowiem okazać się niewystarczająca. System ten jest zatem korzystny tylko dla pewnej grupy uczestników, czyli dla tych, którzy dostaną pieniądze najwcześniej.
Każdego roku Urząd prowadził dziesiątki spraw dotyczących systemu argentyńskiego (na przykład w latach 2001 oraz 2002 było ich ponad dwieście). W 80 proc. skarg zgłaszanych do UOKiK oraz powiatowych i miejskich rzeczników konsumenci informują, że nie byli świadomi lub zostali wprowadzeni w błąd co do istoty umowy, jaką podpisują. Klienci zapewniani są o możliwości nabycia rzeczy w systemie ratalnym lub przyznania kredytu (pożyczki). Otrzymują również zapewnienie, że towar lub środki pieniężne otrzymają w najbliższym czasie - za tydzień, miesiąc itp.
Konsumenci wskazują również na problemy z ostatecznym rozliczeniem z firmami działającymi w systemie argentyńskim. W przeważającej liczbie przypadków dotyczy to osób, które zrezygnowały z uczestnictwa w konsorcjum bądź zostały z niego wykluczone. Na zwrot rat podstawowych, bez waloryzacji, trzeba czekać najczęściej kilka lat.
Od 3 sierpnia 2004 roku na mocy znowelizowanej z inicjatywy UOKiK ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji prowadzenie działalności w systemie argentyńskim jest w Polsce zabronione.Oznacza to, że zawieranie nowych umów jest niezgodne z prawem, natomiast stare kontrakty zawarte miedzy konsumentem a firmą działającą w systemie powinny być wykonane zgodnie z planem ratalnym.

Wyszukiwarka
Konsumencie, masz problem?
-
Kontakt dla konsumentów
Informacje dla konsumentów, bezpłatne porady:
-
Kontakt do Urzędu
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów
plac Powstańców Warszawy 1
00-950 Warszawa
tel. 22 55 60 800
e-mail uokik@uokik.gov.pl
- Publikacje
-
Praca
Najnowsze ogłoszenia o pracę w UOKiK:
- Rejestry
-
Przetargi
Najnowsze ogłoszenia o przetargach w UOKiK:
- (15.05.2012) Przetarg nieograniczony na dostawę materiałów eksploatacyjnych do drukarek, kserokopiarek i faksów na potrzeby Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w 2012 roku.
- (15.05.2012) Przetarg nieograniczony na Wykonywanie usług badania próbek gazu skroplonego (LPG) w ramach systemu monitorowania i kontrolowania jakości paliw realizowanego przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów za pomocą Inspekcji Handlowej
- (16.04.2012) Przetarg nieograniczony na druk i dostawę materiałów promocyjnych (żetony metalowe z karabińczykiem, smycze oraz długopisy plastikowe)
- (16,04.2012) Przetarg nieograniczony na dostawę materiałów biurowych dla Urzedu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w 2012 r.
-
Paliwa
- Mapa stacji i hurtowni paliw skontrolowanych przez Inspekcję Handlową
- Lista stacji skontrolowanych w okresie od 4 stycznia do 15 kwietnia 2012 roku
- Lista stacji LPG skontrolowanych w okresie od 4 stycznia do 15 kwietnia 2012 roku
- Lista hurtowni paliw skontrolowanych w okresie od 4 stycznia do 15 kwietnia 2012 roku
- Lista hurtowni LPG skontrolowanych w okresie od 17 stycznia do 15 kwietnia 2012 roku





















